środa, 16 sierpnia 2017

Korzystając ze słońca

Usiadłam pod orzechem nad filiżanką kawy. Tak mógłby się zaczynać każdy post, bo przecież jedynie ulewa, wichura lub -20 stopni może mnie powstrzymać od wypicia kawy przed domkiem.
Słońce właśnie rozpoczęło swoją wędrówkę ponad szczytem Stożka. Dni są już zdecydowanie krótsze, choć nadal mamy lato Już nie muszę zrywać się przed piątą, by przywitać świt. Teraz wystarczy otworzyć oczy przed szóstą, a to przecież moja normalna pora na wstawanie. Po zeszłotygodniowych burzach (które znamy tylko z opowieści) nie pozostał ślad. Dni są ciepłe, wręcz upalne. To chyba najładniejsze dni tego lata.

sobota, 12 sierpnia 2017

O ogórkach i fasolce

Za mną kolejne "słoikowe godziny". Tym razem dominowała fasolka, pomidory i ogórki.
Każde z tych warzyw wymagało sporo uwagi, ale efekty sa myślę, zadawalające. Nie pamiętam, czy kiedyś miałam tyle słoików z fasolką szparagową. Ostatnio koleżanka pytała mnie o przepis na konserwowanie tejże.Niestety u mnie wszystko jest " na język". Nie potrafię podać dokłądnych proporcji, bo zarówno poziom kwasowości jak i słoności sprawdzam organoleptycznie :)

piątek, 11 sierpnia 2017

Zwiedzając... Trzebiatów

Poznałam ich z daleka. Stali pod drzewem. On wysoki, ona drobna, niewiele wyższa ode mnie. Nagle poczułam się, jakbym przed chwilą wyszła z klasy, umówiona z Beatą i Markiem i na spacer po mieście, jakby nie było tych 30 lat po maturze. To nie tak, że nie widzieliśmy się w ciągu tych 30 lat. Spotykaliśmy się przy różnych okazjach, może 4-5 razy.

środa, 9 sierpnia 2017

Posiedzieć nad Bałtykiem

Kilka dni na działce i w kuchni sprawiło, że zatęskniłam za rowerem. Patrząc na cuedne słońce za oknem wyyśliłam sobie, że pojadę do Międzyzdrojów obejrzeć żaglowce żegnające polskie wybrzeże po Tall Ship Races. No. Spakowałam ręcznik i koc, żeby posiedzieć przy tym na plazy i pojechałam... Ta... Tylko nie wzięłam pod uwagę, że zamiast treka mam do dyspozycji tylko crossa, którym raz przejechałam 100 km w ciągu dnia...
Ale po kolei.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Rodzinnie i blogowo w lunaparku

Skoro mamy sierpień to czas na blogowe spotkanie w Ustroniu! Niby dopiero drugi raz, ale to już rodzaj systematyczności, więc można mówić o ... tradycji - latem w Ustroniu, zimą w Gierczynie. Właśnie tak ułożyliśmy nasze spotkania z Krzysztofem z bloga.