niedziela, 25 czerwca 2017

Trzebiatowskie Sąsiady po raz dwudziesty!

"Sąsiady" to jedna z tych imprez, które w kalendarzu wydarzeń trzebiatowskich niesamowicie lubię, ponieważ pokazuje ona wielokulturowość naszego miasta z jednej, a stopień integracji z drugiej strony. Pamiętam początki tej imprezy z korowodem zespołów folklorystycznych- bardziej festiwal niż festyn, gdzie muzyka była najważniejsza. Z czasem formuła się zmieniała, tak, by trafić w gusta uczstników i widzów.

piątek, 23 czerwca 2017

Stare nowe buty

Wszystko zaczęło się od bloga Antywieszak, którego autorka przerabia, odnawia i ratuje naprawdę różne przypadki. Będąc wierną czytelniczką, chciałam być jak ona... Gdy kilka lat temu dostałam zaproszenie na Sylwester w stylu lat 20, postanowiłam pomalować stare buty z balu gimnazjalnego...czarnym akrylem. Zrobiłam to jednak nieporadnie i pewnie za grubo, gdyż już na początku imprezy z moich butów odpadać zaczęły płatki czarnej farby. Historią na ten temat wygrałam konkurs na wyżej wspomnianym blogu i otrzymałam bon do wykorzystania w sklepie multirenowacja.pl
Stan butów po wyjęciu z szafy

środa, 21 czerwca 2017

Upojny zapach róż zamknięty w butelkach

Gdy wiele lat temu przeprowadziłam się na Pomorze, zaskoczył mnie bezmiar różanych zagajników. Nagle znalazłam się w baśnieowym świecie, którego istnienia nawet nie podejrzewałam! Intensywnie różowe, duże kwiaty kontrastujące z soczystą zielenia liści zauorczyły mnie od pierwszego wejrzenia.
Ponieważ wiedziałam, że róża jest źródłem wielu witamin,  zastanawiałam się, jak wykorzystać te obfite dary natury.

piątek, 16 czerwca 2017

Na szutrowych duktach izerskich

Rozkładam mapę... tyle dróg, tyle miejsc! Dokąd jechać? Czy wybrać znajome zakątki o niewielkim nachyleniu dróg? Objechać pobliskie asfalty? A może sprawdzić możliwości nowego roweru, który wisi na strychu od kilku miesięcy i czeka na prawdziwe wyzwanie, bo przecież nie można nazwać sprawdzeniem roweru tych czterdziestu kilometrów po asfalcie! Wybieram wyjazd w góry. Po maratonach w Radkowie i Świnoujściu podjazdy nie powinny sprawić mi problemu.

środa, 14 czerwca 2017

Ćwierkająca ściana

-ćwir, ćwir... - głośne, natarczywe ćwierkanie rozlega się gdzieś blisko... tylko gdzie? Nie widzę źródła dźwięku. Podchodzę do ściany domu... Ej, ćwierkanie rozbrzmiewa w … ścianie! Jak to możliwe?
 To akurat proste- para sikorek zagnieździla się w otworze wentylacyjnym naszej chatki i teraz ich młode domagają się jedzenia. Jeśli podejść za blisko i próbować zajrzeć, milkną spłoszone.Jeśli w środku akurat jest któreś z rodziców- rozlega się dźwiek podobny syczeniu. Nigdy bym się nie spodziewała, że sikory mogą wydobywać z siebie taki głos!