wtorek, 13 marca 2012

Między herbatą a ciastkiem

Zaczęło się od Karty podarunkowej do EMPIK-u , którą wygrałam w jakimś konkursie. Kwota do wydania była spora, więc cała rodzina po kolei buszowała z owa karta po księgarni realizując swoje skryte marzenia czytelnicze lub muzyczne. Naszym „łupem” padły 4 książki, jedno pióro, jeden długopis, trzy płyty, dwa magnesy na lodówkę. Pod koniec szaleństwa okazało się, że… na karcie nadal jest kilka złotych, które koniecznie trzeba wydać. Z Chudą zrobiłyśmy więc dosyć zaskakujący zakup: dwa arkusze jaskrawego filcu: różowy i zielony. W pełni usatysfakcjonowane udałyśmy się do kawiarni Cafe Club, aby w spokoju upajać się udanymi zakupami, bo chociaż Kasia Tusk na swoim blogu obwieściła koniec sezonu wyprzedaży, nam udało się jeszcze kilku przecen skorzystać- Chuda w Cubusie wypatrzyła biżuterię w promocji kup 3 za 39,90, a ja wzbogaciłam się o bordową bluzkę pasującą do moich ulubionych rajstop. (nikt chyba nie przypuszczał, że po dwóch godzinach w galerii „Kaskada” w Szczecinie miałyśmy w torbach tylko filc).

W kawiarni opadłyśmy na ulubione miękkie sofy i z lubością wciągnęłyśmy niesamowite słodkości: tort francuski i tort royal. Pierwszy to połączenie kilku zupełnie zaskakujących warstw: kokosu, biszkoptów z miodem, kremów, ciasta biszkoptowego, białej czekolady i dżemu porzeczkowego. Tort royal zachwyca ogromną ilością gorzkiej czekolady z ciemnym biszkoptem, kremem czekoladowym i wiśniami.  Do ciast zamówiłyśmy herbatę: Chuda -owocową mandarynkową, ja - Senchę egzotyczną. Zdecydowanie jednak wolę smak Senchy winogronowej.
        W Cafe Club herbatę podaje się w koszyczku do zaparzania, który wkłada się do sporego szklanego kubka. Gość otrzymuje informacje, jak długo należy parzyć wybrany gatunek herbaty, co dla laika jest istotną informacją.  Generalnie wolę herbatę pić z filiżanki a wodę otrzymać w sporym dzbanuszku, ale takie podanie też nie jest złe.
    Największym plusem Cafe Club (po za kartą klubową dającą 10% rabatu) są jednak niezwykle wygodne sofy, które sprzyjają wypoczynkowi, a ten , jak już wspomniałam, był nam niezwykle potrzebny. 
- Z filcu zrobimy torebki- zagaiła rozmowę Chuda, gdy już zasiadłyśmy przy stoliku w głębi lokalu.
- I ozdobimy wielkimi kwiatkami, przynajmniej ja swoją tak ozdobię…- rozmarzyłam się, w wyobraźni widząc już swoje dzieło.
- E… moja będzie z małymi kwiatuszkami. Możemy zacząć już dzisiaj. Igły do filcowania mam w domu.- zapaliła się do pracy Chuda.
Dalej rozmawiałyśmy o sposobach wykończenia, długości paska i innych detalach naszych nieistniejących torebek. Nie wiem, do czego doszłybyśmy w naszych rozważaniach, gdyby nie to, że… wielkie kawały tortu zostały pochłonięte, a herbata wypita. Należało więc wstać i ruszyć do domu, aby zacząć realizację ambitnych planów. 
A to wyniknęło z naszych planów (przynajmniej z moich) 

9 komentarzy:

Chuda pisze...

Cóż... moja torebeczka też nabrała już konkretnych kształtów. Pomijając fakt, ze dzień później gnałam po kolejny filc, bo współlokatorka, "też chce" ;)

kasia.eire pisze...

Do filcu jakoś nie mogę się przekonać, chociaż dostałam od Wiewióry piękniste kolczyki filcowe i podobają mi się, a podstawki pod kawę, też z tego, wydają się trzymać ciepło kubka, a nie je wytracać, ale torebki i ciuchy niestety już chyba nie, czuję się już na nie za stara będąc kobitą 40+

Ruda pisze...

Kasiu, moje koleżanki chętnie noszą filcową biżuterię, na torebki jeszcze się nie zdecydowały:)

kasia.eire pisze...

i dobrze, nie mówię, że nie wypada, ja już nie czuję powołania do filcu. Teraz mnie ciągnie do dzianin w kolorze ziemi, ewentualnie ecru, i perły. Dostałam od córki dłuuuuugie czarne i krótsze kremowe, z Chin przywiozła, hodowlane, ale perły, a nie plastiki za 2 euro. Oszalałam

Ruda pisze...

Perły tylko prawdziwe, a biżuteria- oryginalna ( Chuda robi świetne rzeczy), mnie ujęły bransoletki modułowe. Też nie lubię plastiku.

Anonimowy pisze...

a herbata to sencha czy sechna?

Ruda pisze...

Jasne, że sencha:) Dzięki za zwrócenie uwagi:)

Anonimowy pisze...

Przepraszam, nie chciałam być niemiła tylko myślałam, że to coś innego, przepraszam ;)

Ruda pisze...

Miło mi było, że ktoś tak dokładnie przeczytał tekst- błędów nie należy robić, a jeśli się zrobiło to poprawiać:)