sobota, 9 czerwca 2012

Co się dzieje w małym Trzebiatowie?

Trzebiatów to niewielkie miasteczko.Do morza mamy 10 km., do Kołobrzegu 30 km. W sezonie panuje tu straszliwy tłok, zwłaszcza, gdy pada deszcz i wczasowicze wypoczywający nad Bałtykiem się nudzą. 
To dla nich, ale nie tylko, organizowane są najróżniejsze imprezy.  Sezon już się rozpoczął. Tydzień temu mieliśmy sportową "Trzebiatowską 10". Jest to tzw. ćwieć maraton. Zawodnicy biegną 10 km. - z Mrzeżyna do Trzebiatowa. W tym roku pierwszy raz zabrakło nas przy organizacji. Od wielu lat jestem sędzia zawodów dla dzieci. Tym razem miałam inne plany.
 Dziś natomiast odbyły "Zawody sikawek konnych". Tę ciekawą imprezę organizują nasi strażacy. Najpierw odbywa się przemarsz historycznych sikawek i zastępów strażackich z Polski i zagranicy (w ubiegłych latach było ponad 20 drużyn, w tym roku trochę mniej). Następnie siednioosobowe zespoły, często w strojach sprzed kilkudziesięciu lat, starają sie w jak najkrótszym czasie przebiec tor przeszkód, dobiec do swojej sikawki, napompować wodę i "ugasić pożar". Liczy się zgranie druhów, przygotowanie fizyczne , wygląd drużyny i sikawki.

Niektóre maszyny mają ponad 100 lat i nadal świetnie się spisują. 
Oprócz tych dwóch imprez "dla mas" organizowane są koncerty, spotkania z pisarzami, odczyty. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ale o tym w innym wpisie.
Dla zainteresowanych: strona internetowa miasta 

2 komentarze:

Chuda pisze...

Aaaa!! Sikawki dziś były?! Dlaczego mnie tam nie ma...? :(

Ruda pisze...

No lipa straszna, bez Twojego dopingu chyba nasza drużyna przedostatnie była...