środa, 5 września 2012

Czytelnicza fascynacja


Jest. Przyszła wczoraj pocztą. Nie napiszę, że dziewicza i pachnąca farbą drukarską, bo kupiłam ja używaną na allegro. Ale prawie nietknięta, na pewno nikt jej nie doczytał do końca, nie zagiął rogów w miejscu najciekawszego cytatu, nie rozgiął kartek, nie połamał grzbietu. Pewnie była źle dobranym prezentem albo kupiono ją na fali popularności i po przekartkowaniu zauważono, że nie jest powieścią, do jakich jest się przyzwyczajonym.
Teraz już nie jest już taka dziewicza… markerem zaznaczam cytaty  (wiem, po książkach się nie pisze, ale ta jest wyjątkowa- po to ją kupiłam, by była moja, z intymnym zapisem mojego wielokrotnego jej czytania), potem nakleję kolorowe karteczki  w miejscach newralgicznych i zrobię zapiski na marginesach.  Nareszcie będę mogła zrobić to bezkarnie.
                Pewnie zastanawiacie się, jaka książka wyzwala we mnie tyle namiętności, tyle emocji.  Są to „Bieguni” Olgi Tokarczuk. Dla mnie jedna z najlepszych powieści, jakie powstały (zaraz obok „Prawieku”) Mogę ją czytać od końca do początku i z powrotem i zawsze jeszcze mnie czymś zaskoczy.  Fascynuje mnie opis podróży w jej najróżniejszych aspektach. Podróży dokądś i podróży w głąb. I mnogość sentencji, powiastek, z których ta książka się składa.  I język Olgi Tokarczuk, taki specyficzny, dopracowany w każdym szczególe, język, na którym można by uczniów uczyć opisywania, stosowania skomplikowanej składni i zaskakujących środków stylistycznych.
Poszczególne fragmenty mogę czytać po kilka razy tylko po to, by się zachwycać jakimś porównaniem, czy spostrzeżeniem.
                Wiem, że nie wszyscy podzielają moją fascynację- i całe szczęście, gdyż w innym razie nie kupiłabym jej okazyjnie na allegro. 

7 komentarzy:

anetapzn pisze...

Oooo Biegunów nie czytałam, chociaż autorkę niezmiernie cenię. Czekam na recenzję.
Ruda plizzz, zlikwiduj weryfikację obrazkową.

Ruda pisze...

To ja mam jakąś weryfikację??? Muszę Marzenę pogonić.

olka pisze...

" Muszę Marzenę pogonić." pogoń pogoń ;)żartuje, ale tak na serio to ta weryfikacja jest denerwująca zawsze się pomylę i wklepuje ten kod 2-3 razy .
Powracając do książki to właśnie przeczytałam recenzje i małe streszczenie zapowiada się ciekawie.
Pewna Pani pisze tak:
"Zaskakująca, trzymająca w napięciu opowieść o pokonywaniu lęku. Opowieść o kobiecie która posiada wszystko o czym marzyła a jednak w jej życiu nic nie jest takie jak się wydaje.Ta opowieść pokazuje jak wiele złego może dziać się za zamkniętymi drzwiami mieszkania. Jak bardzo mogą mylić pozory."

Pozdrawiam- olka :)

Ruda pisze...

Oj, Olu, to tylko jeden niewielki wątek tej wielowymiarowej książki. W pierwszej chwili zastanawiałam się, czy o tej samej książce myślimy, ale przypomniałam sobie Anuszkę - bohaterkę, o której pisze owa recenzentka.

kasia.eire pisze...

jeszcze jej nie czytałam. Tokarczuk ma fanki zaprzysięgłe albo czytelników jej nietrawiących, nic po środku. Ciekawa jestem jak ja ją odbiorę?

Ruda pisze...

No właśnie, albo miłość, albo nienawiść:) Ja uwielbiam wszystko co napisała. Trzy najlepsze:
1. Prawiek i inne czasy
2. Bieguni
3. Dom dzienny, dom nocny.

ZiŁ pisze...

Wybitna pointa;)