sobota, 20 października 2012

O Szczecinie po raz kolejny

O tym, że Szczecin potrafi być piękny, już pisałam. O tym, że fascynuje - również. Ale nie napisałam jeszcze, że potrafi być przyjazny.
Przywiozłam sobie we wrześniu rower z domu do Szczecina właśnie. Miałam niemałe obawy jeżeli chodzi o jazdę po tym mieście. Ale po drugim tygodniu zajęć stwierdzam, że była to bardzo dobra decyzja. Nie dość, że oszczędzam na biletach tramwajowych, to jestem na zajęciach dużo szybciej, niż osoby wybierające komunikację miejską! Sprawdziłam to z koleżanką. ;)
Do tego mam swoją dzienną dawkę ruchu - jeżeli jadę tylko raz to robię jakieś 6 km, ale zdarza mi się po zajęciach jechać do domu zupełnie okrężnymi drogami wtedy jest to ponad 10 km. ;)
Więcej też dostrzegam i odczuwam - słońce grzeje mnie przyjemnie po twarzy, wiatr chłodzi policzki, a kierowcy w zdecydowanej większości wiedzą, jak zachować się wobec rowerzysty. Nawet jeżeli jest to blondynka w sukience. ;)

Szczecin potrafi się też spodobać z zupełnie niespodziewanych stron. W piątek wybraliśmy się z K. na spacer. Nie mogłam wyjść z podziwu z jaką fascynacją przyglądał się on korze platanów. "Takie naturalne moro!"

A "Ptaki" dla Rudej ;)

Zapraszam też tu.





Babcia-hipsterka sabotowała kryształkowe starania wywiadowcze. ;)



5 komentarzy:

Julia Orzech pisze...

Super pomysł:) Samej marzy mi się rower z wielkim koszykiem na zakupy, szczególnie, że u mnie w Kuźni jak w Holandii. Wszyscy jeżdżą na rowerach. Świetnie wyglądają poranki, kiedy to elegancko ubrane panie wsiadają na rowery, torebki do koszyka i ziuuummmm do pracy:)
A platany cudne:)
Miłych rowerowych wycieczek po Szczecinie:)

Chuda pisze...

Tutaj poranki nie wyglądają tak sielsko - rowery nie występują jakoś wyjątkowo często, poza tym sami rowerzyści niestety często łamią przepisy.
A marzenie godne pochwały - dąż do jego realizacji. :)

Aszka pisze...

Jak przeczytałam ten wpis o platanach to od razu przypomniało mi się jak pseudo ekolodzy zrobili rozruch w Szczecinie, że jest bardzo zatrute powietrze i skażona gleba, bo z drzew kora odpada :P Uśmiałam się niesamowicie wtedy. Ehhh fakt Szczecin piękny jest. Mieszkam tu od kilku ładnych lat i nie zamieniłabym miasta na inne. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie Aszka. www.firuraszkiaszki.blogspot.com

Chuda pisze...

Ja pochodzę z małego miasteczka i raczej nie chcę zostać w Szczecinie na zawsze, ale potwornie bałam się tego miasta - dziś wiem, ze nawet jeżeli zamieszkam gdzie indziej, to będę często tu gościła.

A akcja "ekologów" ciekawa, ciekawa, nie powiem... :D

Ruda pisze...

Równie ciekawa jak ta z opadami siarki, gdy pyliły drzewa...