niedziela, 25 listopada 2012

Noc Reklamożerców 2012

Noc z 24 na 25 listopada spędziłam z Rudą w Multikinie w Szczecinie na Nocy Reklamożerców. Umówiłyśmy się w Galaxy, a ze względu na to, że mama miała być rowerem, to i ja na Rodła rowerem pojechałam. Nikt mnie nie przejechał, nikt mnie nie strąbił, nikogo nie rozjechałam - pełen sukces.
Nasza noc w centrum handlowym zaczęła się bardzo pozytywnie - pani szatniarka oraz pan Józek z ochrony umożliwili nam pozostawienie rowerów w bezpiecznym miejscu pod kluczem - zostawianie ich bowiem w nocy na parkingu nie napawało nas radością.
Następnie zaliczyłyśmy niewielkie zakupy w Realu i szybki rajd po sklepach. Jako, że do całej imprezy zostało nam trochę czasu poszłyśmy na kawę do lokalu znajdującego się już na terenie kina. Zamówiłyśmy kawy "sezonowe" : cynamonowo-miodową i czekoladowo-piernikową. Podane zostały w ogromniastych kubkach (po 400 ml) i były naprawdę pyszne.
Po kawie poszłyśmy zająć swoje miejsca w sali kinowej. Reklamy emitowane były w czterech okołogodzinnych blokach, rozdzielonych kilkunastominutowymi przerwami. Niewiele obejrzanych przez nas spotów znałyśmy z telewizji, część pochodziła np. z zupełnie egzotycznych zakątków świata, niektóre z różnych względów nie zostały dopuszczone do emisji, inne zupełnie nie przyjęłyby się na naszym rynku, kolejne zaś emitowane były 40 lat temu.
Zachwycałyśmy się spotami domów mody, wyłyśmy ze śmiechu na reklamach bielizny (seria składała się z dobrych 10 reklam), płakałyśmy i wzdychałyśmy do pięknych krajobrazów na reklamach społecznych. Kilka spotów mocno zapadło nam w pamięć, wzbudzając żywe emocje nawet kolejnego dnia (sądzę, że później też). Niektóre z reklam zarejestrowałyśmy, by niedługo potem już ich nie pamiętać.
W międzyczasie oddałyśmy się obserwacji nocnego życia centrum Galaxy, wdałyśmy się w krótką acz miłą pogawędkę z pracownikami remontowymi, rzuciłyśmy kilkoma głębokimi myślami na temat prawdziwego życia.
Z kina wyszłyśmy ok. 4:20 nad ranem - umęczone, ale zadowolone. Odebrałyśmy rowery i pojechałyśmy do domu spać. Długo jednak nie pospałyśmy - o 10 Ruda urządziła mi pobudkę i ruszyłyśmy na dalszy podbój Szczecina. Ale o tym w następnym wpisie.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=kotfBJ8NdK0

kilka ciekawych reklam z ten imprezy:

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ZxXfAipZH6M
http://www.youtube.com/watch?v=SaHS2diEFmo&feature=player_embedded    - na tej popłakałyśmy się równo.
http://www.youtube.com/watch?v=fER-WhFUzoA&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=uFsFzZolfss&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=UugC8J0qxX0&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=9_4xocBXE7g
http://www.youtube.com/watch?v=yaBAiRe8igw&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=0e8CWepeldY  - wyobraźcie sobie 10 reklam w tej estetyce.
http://www.youtube.com/watch?v=Mo01RI2-DdU&feature=player_embedded

Brak komentarzy: