środa, 29 stycznia 2014

Na mroźny wieczór- krem z pomidorów

Już nie pamiętam od kiedy „chodziła za mną” zupa pomidorowa, ale nie taka zwyczajna z makaronem czy ryżem, lecz krem z pomidorów z mięsną wkładką. Bardzo lubię zupy, ale odkąd jem obiady na stołówce,  rzadko mam okazję rozkoszować się smakiem zupy. Stołówkowe obiady nie przypominają bowiem menu z Radissona, czy Marriotta.  Nie mam jednak co narzekać. Obiad kosztuje 5 zł, nie musze go gotować nie muszę zmywać naczyń. A jak mam ochotę na zupę- zawsze mogę ją sobie sama ugotować.
No i ugotowałam: krem z pomidorów z uszkami.
Na zdjęciu widac mój ulubiony przyrząd do robienia uszek

Do przygotowania kremu użyłam
1 szklankę rosołu z kurczaka (miałam taki z niedzielnego obiadu)
½ litra domowego przecieru z pomidorów
Uszka przygotowałam z farszem z indyczego mięsa.
Już na talerzu dodałam łyżeczkę śmietany i suszony koperek.


Ślubnemu taka gorąca kolacja smakowała i wyglądał na bardzo zadowolonego.

A tak przy okazji, gdy gotowanie przestało być żmudnym i codziennym obowiązkiem, gdy nie muszę zastanawiać się , co przygotować na obiad, to okazało się, ze ja nawet lubię gotować i przynosi mi to frajdę. Dziś po wielogodzinnym ślęczeniu nad dokumentami różnymi z przyjemnością kręciłam się po kuchni i pichciłam. 

6 komentarzy:

nicka pisze...

pychaaaaa :)

Lucia pisze...

fantastyczny tez krem pomidorowy widzialam wczoraj w tv. Gotowal Sowa z serem plesniowym... i prazonymi pestkami z dyni. Tez smakowicie to wygladalo. Z uszkami nigdy nie jadlam. :)

Ruda pisze...

Lucia, te uszka to było wczorajsze olśnienie. Kiedyś jadłam krem z takimi małymi pulpetami a Śłubny nie lubi pulpetów, więc musiłam coś zmodyfikować.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Pyszne jedzenie, przecier ze swoich pomidorów, nie ma lepszego na świecie, do tego uszka, i kropla śmietany; pozdrawiam.

Aleksandra Kot-Bytomska pisze...

mowilam ci ze gotowanie mozna polubic:D

Karolina W pisze...

pięknie. A zupa wygląda mega smacznie :)