środa, 26 lutego 2014

Przy kawie

Korzystam z urlopu. Przede wszystkim spotykam się z tymi, których trochę zaniedbałam ostatnimi czasy, a teraz wreszcie mogę im poświęcić cała moją uwagę.
Do mojej niezwykłej cioci wybrałam się o poranku. Podobnie jak ja jest skowronkiem, więc kawa o ósmej nie jest jej straszna.
O cioci mogłabym wiele napisać. jest siostrą mojej teściowej i podobnie jak ona ma w sobie wewnętrzne ciepło i żar. To tego dochodzi potrzeba pomagania innym. Zamiast się rozwodzić nad działalnością tej niezwykłej kobiety pozwolę Wam poczytać o niej:
Prowadzi też fajną stronę na facebooku.


Pogadałyśmy sobie, wypiły zdrowy sok i kawę.
I o kawie teraz będzie, bo to u cioci zobaczyłam kiedyś cudnej urody filiżankę, którą zapragnęłam mieć. 

Na filiżance się nie skończyło, bo nagle okazało się, że ja koniecznie muszę mieć kawiarkę, by co rano mężowi kawę z pianką serwować i termosik, żeby mieścił się w uchwycie na bidon, gdy jadę w trasę. I tak niepostrzeżenie stałam się właścicielka kilku przydatnych gadżetów.
A kawa Aurile, którą serwuje ciocia (i teraz ja też) ma niesamowity aromat.


Za chwilę zaparzę sobie kawę do termosu, wsiądę na rower i pognam do kolejnej z moich niezwykłych kobiet. Będą pogaduchy, kawa, herbata i nocne rozmowy.

10 komentarzy:

Maria pisze...

Aniu to dla mnie przyjemność wypić z Tobą poranną kawę . Mimo różnicy pokoleń zawsze znajdziemy tematy na babskie pogaduchy. Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu . :)

Piotr Wysocki pisze...

Sporo dziś tych kaw będzie :-D Fajnie tak, sam nie mam zbyt wielu znajomych, których mógłbym sobie odwiedzić i pogawędzić ;-)

Niania w Paryzu pisze...

Dziś jest chyba dzien na cudowne ciocie! Moja kończy 100 lat.... Filiżanka piękna! Pozdrawiam.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Podziwiam wszystkie kobiety, które potrafią zorganizować sobie czas, znaleźć zainteresowania, rozwijać je, wyprawiają się choćby do najbliższej okolicy, i nie jęczą bez przerwy, że nudzą się; no bo jak można nudzić się? przeczytałam o Twojej wspaniałej cioci, wywiad z nią, mimo, że doświadczona chorobami, zachowała pogodę ducha, aktywność, na pewno przebywanie z nią to wielka przyjemność; pozdrawiam serdecznie obie dziewczyny.

malsul pisze...

Aniu, zamiast skomentować sprawozdanie rozczytuję się w Twoim blogu,czuję się już tak, jakbym znała Ciebie doskonale i wszystkie Twoje dziewczyny: Ciocię, córki..., miejsca, Tobie bliskie i ten dom..., pozdrawiam serdecznie i pisz..., Małgosia Sulewska

Ruda pisze...

Rozgość się, Małgosiu :) Jesteś tu mile widziana.

Ruda pisze...

Dla mnie rozmowa jest czymś tak ważnym, że wykorzystuję każdą okazję do spotkania. A mam szczęście do spotykania ludzi o wewnętrznym pięknie,

Piotr Wysocki pisze...

A ja wolę słuchać, co często ludzie odbierają nieco negatywnie (niesympatyczny mruk :p) ;-)

Ruda pisze...

Czasem rozmowa właśnie na słuchaniu polega. A umiejętność słuchania to dar dany nielicznym.

Karolina W pisze...

Świetnie. Miły ciepły wpis. Kawiarkę taką też mam i częściej używam niż ekspresu.