niedziela, 18 maja 2014

Wiosna, a więc na zielono

Wiosna w pełni, czas zatem mamy wypełniony po brzegi, bo do naszych licznych pasji dochodzi jeszcze ogródek działkowy. W sobotę , korzystając z cudnego słońca, spędziliśmy w ogrodzie kilka godzin. Ślubny skopał resztę ziemi, Chuda dostała do ręki grabie i zgrabiła skoszoną wcześniej trawę. Ja zaczęłam od posadzenia pomidorów- najważniejszego warzywa w naszym ogrodzie. Potem siałam, pełłam (Chuda lubi tę formę odmiany czasownika pleć ), przesadzałam. 
Przed powrotem do domu zebrałam szpinak, który dzięki mokremu kwietniowi wyrósł całkiem dorodny, ogórecznik oraz pokrzywę porastająca skraj ogrodu. 
Szpinak i ogórecznik posłużyły mi do przygotowania roladek wieprzowych- w piątek kupiłam krojony schab, żeby przygotować studentom obiady, ale nie chciałam dać im tylko kotletów.


Do roladek użyłam:
10 niedużych plastrów schabu
spory pęczek szpinaku i ogórecznika
kostkę twarogu
sól, pieprz, olej
jajko, bułkę tartą, mąkę, mleko.

Schab utłukłam na cieniutkie plasterki, osoliłam i opieprzyłam. W tym czasie na niewielkiej ilości oleju poddusiłam liście szpinaku i ogórecznika. Zieleninę zmiksowałam z twarogiem, doprawiłam do smaku. Tak przygotowaną pastą smarowałam plastry schabu i zawinęłam w roladki. Każdą roladkę obtoczyłam w panierce i usmażyłam na oleju na złocisty kolor.



Będą mieli studenci smaczne obiady.

Korzystając z młodej pokrzywy przygotowuję codzienną porcję koktajlu. Młode liście parzę, czekam aż napar wystygnie, dodaję miód, pomarańczę lub banan ( w wersji na słono- przecierowy sok z pomidorów i jogurt naturalny) Miksuję blenderem i mam pyszny napój przed snem. 

W piątek takim koktajlem przywitałam Chudą, a wczoraj świętowałyśmy nim pewien sukces, o którym może Chuda będzie chciała napisać. 

6 komentarzy:

consek pisze...

ale wiesz, że z tą pokrzywą to nie należy przesadzać, bo podobno w nadmiarze mocno szkodzi :(

Ruda pisze...

Dlatego trzeba ją sparzyć i używać tylko młodych liści:)

Marchev ka pisze...

Ah, aż nabrałam przeogromnej ochoty na to zielone cudo do picia. Nabrałam ochoty na jakieś wariactwa kulinarne. :)

Karolina W pisze...

ale pyszne jedzenie - aż mam ochotę spróbować. :)

Inkwizycja pisze...

Ten koktajl ma taki kolor, obłędny! że aż mi się paszcza śmieje ;-)
A u nas w zeszłym tygodniu królowały zupy jarzynowe z pokrzywą, dziecko gotowało. Pychotka!
Dzisiaj wreszcie przestało lać i też zabieram się z kopyta za mój zaniedbany warzywnik (i też będę sadzić pomidory). Uściski dla Was, dziewczynki ;-)

Niania w Paryzu pisze...

Ta pokrzywą mnie zainteresowalas!