czwartek, 10 lipca 2014

Bałtyk o zachodzie słońca...

Dziś mało słów. Wybrałam się wczoraj rowerem na zachód słońca. Najpierw dotarłam do Trzęsacza, a sam zachód podziwiałam w Niechorzu. Scena Summer Festivalu już rozstawiona, jest strasznie głośno ( to dlatego nadmorskie miejscowości wolę odwiedzać poza sezonem) .
Pozostawiam Was z magią Bałtyku i słońca...







Przypominam o blogowym konkursie. Codziennie dokładamy jakiś drobiazg do naszego zbioru prezentów dla Was ( Gui uczy się robić biżuterię typu sutasz) 

Jeśli podobają Wam się moje zdjęcia to na jedno z nich możecie zagłosować na facebooku.

8 komentarzy:

consek pisze...

zachód słońca nad morzem... piękny :)

mago nia pisze...

aha... zdjęcie skomentowałam, ale nie wiem, czy to wystarczy :(

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Czy nad morzem też tak ciepło? i słońce później zachodzi niż u nas; biżuteria "sutasz" jest bardzo ładna, oglądałam ostatnio; czy już wakacjujecie w Domku pod Orzechem? pozdrawiam serdecznie.

Ruda pisze...

Z boku jest jeszcze zagłosuj. Tam trzeba kliknąć.

Ruda pisze...

Jest ciepło, nawet bardzo ciepło, tylko wieje silny chłodny północno-wschodni wiatr i słońce zachodzi dopiero o 21.30. W Domku pod Orzechem na razie urzęduje Ślubny, malujący dach. Ja przyjadę za kilka dni, gdy będę już miała urlop i zbiorę przynajmniej cześć plonów z działki.

Marchev ka pisze...

Światło jest najlepszym malarzem świata. Ładne fotki, ja się jakoś nie mogę zebrać na spacer po plaży :)

Ruda pisze...

Jakoś Ci się, Marchevko nie dziwię. Trudno spacerować w tłoku. Ja wpadam na plażę, robię kilka zdjęć i wracam na mniej uczęszczane drogi ;)

consek pisze...

dobra... załatwione :)