poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Chąśba na Święcie Kaszy

Trzebiatowskie Święto Kaszy to cykliczna impreza odbywająca się w pierwszy weekend sierpnia. Kiedyś było to dwudniowe święto miasta z licznymi występami artystycznymi, happeningami i kiermaszami. Od pewnego czasu stało się imprezą jednodniową. Nad samym świętem nie będę się rozwodzić, opowiem tylko o tej części, której bohaterką jest Chuda. W sumie, to ona miała ten tekst napisać, ale ze względu na zapracowanie oddała tekst mnie. 
Zatem od początku.
Święto wzięło swoją nazwę od legendy o Baszcie Kaszanej, która opowiada o tym, jak to gryficzanie próbowali zdobyć miasto, ale miska gorącej kaszy, która spadła z okna Baszty Kaszanej i poparzyła napastnika, uratowała gród. Legendę tę zna każde trzebiatowskie dziecko, a Chuda świetnie ją opowiada, gdy oprowadza turystów po Baszcie. 

Nie jest więc dziwne, że obchody święta miasta właśnie pod Basztą Kaszaną się rozpoczynają i to jest ważne dla naszej opowieści, bo jako stowarzyszenie Chąśba jesteśmy gospodarzami tego miejsca. Przyjemnie było posłuchać Chudej opowiadającej legendę o kaszy. 
Po wysłuchaniu legendy i odegraniu scenki historycznej mieszkańcy i goście w barwnym korowodzie ze słoniem ( a raczej słonicą Hansken) przeszli pod Pałac, gdzie umiejscowiona była scena i kramy. 

Dzieciaki Chudej odtańczyły tańce wyuczone w czasie warsztatów, odebrały zasłużone brawa i rozpoczęła się jarmarczna część imprezy.
Na scenie występowały kolejne zespoły, ludzie spacerowali pomiędzy kramami i stoiskami, dzieci korzystały z placu zabaw. Wojowie pokazywali sceny walki. 

Nie spędziłam przed Pałacem całego popołudnia, bo miałam mnóstwo innych planów na ten dzień. 
Przeszłam się jedynie między stoiskami rękodzielników, których w tym roku było jakoś mniej niż zwykle, zjadłam obwarzanki (uwielbiam!) i wróciłam do domu.  

A o samym Stowarzyszeniu Historyczny Trzebiatów- Chąśba Chuda kiedyś sama Wam opowie (mam nadzieję).



zdjęcia ze Święta Kaszy

2 komentarze:

mago nia pisze...

ależ wy macie życie... ciągle coś się dzieje :)

Ruda pisze...

Staramy się żyć aktywnie- to fakt, a przy tym każdy dzień jest dla nas świętem :)