środa, 5 listopada 2014

Międzynarodowy Dzień Postaci z Bajek


Baśnie i bajki towarzyszą nam od wczesnego dzieciństwa.... Tak mogłaby się zaczynać szkolna rozprawka lub esej, tylko, że nie koniecznie słowa wstępu byłyby prawdziwe. 
Ostatnio zachęcałam dzieci do wzięcia udziału w konkursie "Bajka i legenda świata w życie nam się wplata". Wystarczyło namalować ulubiona baśniowa postać i coś o niej opowiedzieć. Niestety, dzieci w czwartej klasie miały z tym zadaniem problem. Chciały rysować koniki Pony, X-Mena i mnóstwo innych bohaterów współczesnych animek. Dopiero po dłuższej dyskusji udało im się wymienić kilka najpopularniejszych baśni braci Grimm , czy Andersena.  Potem jeszcze pojawił się Pinokio,bo akurat omawiany był na lekcjach j. polskiego. 

Okazało się, że dzieci nie pamiętają, żeby rodzice kiedykolwiek czytali im baśnie! Skąd zatem mają je znać? A przecież życie bez baśni jest o wiele uboższe. 
Zajrzałam do biblioteczek moich dorosłych dzieci, a tam obok literatury fantasy, książek popularno-naukowych, powieści historycznych, poradników, tomików wierszy stoją ... baśnie dzieciństwa. Jedne w podniszczonych okładkach, widać często używane, inne bardzo zadbane- to te z półki syna, który słynie w domu z pedanterii.

Są baśnie pamiętające moje dzieciństwo: "Królestwo baśni" E. Szelburg Zarębiny,  "Opowieść o Gotfrydzie, rycerzu gwizdy wigilijnej",  baśnie i legendy morskie. 
Jest i reprint "Baśni" Andersena z rysunkami Szancera. To właśnie tam można znaleźć najważniejszą baśniową postać mojego dzieciństwa- Olego Zmruż Oczko, który przeprowadził mnie przez śmierć Mamy. 
A sama kim chciałabym być? Jako dziecko chciałam być wróżka i zmieniać świat na lepszy. Wróżką nie jestem, ale potrzeba zmieniania świata we mnie została. (przez jakiś czas chciałam byc Makową Panienką, bo opiekował się nią taki piękny Motyl Emanuel)

Kim chciałabym być teraz? - Mamusią Muminka. To ona jest moją idolką. Ciepła, wyrozumiała, cierpliwa- archetyp matki.

Nie nadaję się na królową, choć zaprzyjaźniony fotograf był innego zdania, o czym pisałyśmy wcześniej. 

A Wy jaką postacią z baśni, bajki moglibyście być?

3 komentarze:

gwiezdna pisze...

zdecydowanie Włóczykijem! :))) ostatnio na którymś kanale był maraton z filmowymi baśniami - spędziliśmy fajne, rodzinne popołudnie ze śpiąca królewną i stoliczkiem co się sam nakrywał :)

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Jakie to smutne, dzieci nie znają bajek; przeczytałam dziś Twój wpis mężowi, on tylko skwitował krótko: A dziwisz się? zobacz, czym dzieci są teraz karmione od najmłodszego! a baśnie to przecież istota naszego dzieciństwa, zaczytywałam się nimi, od kiedy poznałam litery, mama opowiadała mi bajki, to był dla mnie drugi świat; chciałam być królewną, nie ze względu na berło i koronę, tylko długie szerokie suknie, falujące długie włosy, bo na mojej głowie zawsze była stercząca strzecha; pozdrawiam serdecznie.

Ruda pisze...

Dzisiaj na lekcji dzieci opisywały ulubiona postać i wierz mi, miały z tym ogromny problem :(