sobota, 28 lutego 2015

Ostatnie dni zabawy!

Przed nami ostatnie dni blogowego konkursu z okazji urodzin bloga, 300. wpisu, 100 000 wejść na bloga, 100 lubiących fanpage. Jeszcze tylko trzy dni czekamy na Wasze definicje szczęścia. 
Można je wpisać albo pod wpisem konkursowym lub tutaj (nie zapomnijcie nas polubić na fb lub dodać do obserwowanych na google+).


Zebrałyśmy już chyba wszystkie prezenty, jakie dla Was mamy. Są to: słoik szczęścia, torba na zakupy z ręcznym haftem, zawieszka, bransoletka, kalendarz naścienny, kalendarze reklamowe stowarzyszenia Chąśba, losowo wybrany pastel mojego autorstwa. 
Jeśli podobają się Wam nasze propozycje, próbujcie swoich sił !


Pastele można podejrzeć w galerii na google+

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Moja definicja szczęścia to bycie spełniona w kazdej dziedzinie życie, zarówno zawodowo i to nie w kontekście finansów, ale tez lubienia tego co się robi, w kontekście rodzinnym, jako matka i zona, i wreszcie w kontekście społeczny. zatem szanowanie siebie i innych, ale tez bycie szanowanym. czasem niestety o to trudno.

Danuta Kalinowska, wel. Jarzębina

adatoniewypada pisze...

Szczescie to stan umysłu to tylko chwila, bo wiemy ze niedługo sie skończy, bo spotka nas cos złego, albo, w zabieganiu, gonitwie dnia codziennego, nie bedziemy mieli czasu dostrzec czy jestesmy szczesliwe, czy smutne. (ja tak poza konkursem :))

Ka eM pisze...

Szczęście jest wtedy, gdy buduję z córą pizzerię z klocków lego:), gdy gramy z mężem w scrabble lub w kości:), gdy moja sunia patrzy na mnie z miłością swoimi wielkimi, ciemnymi oczami:) Szczęście to chwile z najbliższymi, taki banał, ale tak naprawdę nie wiemy kiedy nas zabraknie i właśnie tym powinniśmy cieszyć się najbardziej!:) Szczęście można osiągnąć w każdej chwili, wystarczy nosić odpowiednie 'okulary' i dostrzec cokolwiek, nawet drobiazg:) Pozdrawiam serdecznie Panie Tworzące Bloga - nawet nie wiecie ile pozytywnej energii przekazujecie dzięki tej stronce!!:) jashczurka85@gmail.com

Hep Burn pisze...

Szczęście nie trwa wiecznie, są to odczucia chwili, dłuższe lub krótsze. Otóż kiedy odczuwamy szczęście? W momencie kiedy zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy tu i teraz, kiedy czujemy się komfortowo i kompatybilnie ze sobą, ze światem i z innymi ludźmi. Pozdrawiam wszystkich, którzy potrafią zatrzymać tę chwilę na dłużej ;)

Anonimowy pisze...

Ado:)) witaj. Jarzebina

Anonimowy pisze...

Moje szczęście - to milłość , wiara, nadzieja.To magia własnych myśli ktore wprawiam w ruch, bądź zamieniam je w swoj wewnętrzny spokoj. Wowczas dzieją się czary mary i pojawia się uśmiech na mojej twarzy, tańczą mi motyle w brzuchu..serducho bije ciepłem i każdego mam ochotę zarażać śmiechem :-). Miłość...jest we mnie - najcenniejsze ogniwo mego szczęścia ktorego moc daje mi moj cudowny mąż i upragniona córcia..a także otaczający mnie przyjaciele, znajomi z dobrym słowem na ustach. Nadzieja..jest we mnie ..czasem " upadam" ale podnoszę się i dalej "idę"..bo najpiękniej myśleć pozytywnie, kolorowo - uwierzcie można. Wiara jest we mnie...współgra z miłością i nadzieją ....wierzę że szczęście sami budujemy. Cieszę się ze mam swoje chwile szczęścia..to moj inny magiczny świat. Dorota B.

Sol i Alien pisze...

Ojej, pomyślę, może zdążę dodać. Rozreklamujcie konkurs w grupach na FB - są specjalne grupy na konkursy blogowe... ;)
Pozdrawiam
Sol

Krzysztof Gdula pisze...

Moja definicja szczęścia? Oj, dużo by pisać, powiem tylko, że chciałbym tak mieć, jak opisała Dorota B., ale bliższa mi jest definicja Hep Burna, bo bardziej refleksyjna i ze szczyptą filozofii.

Anonimowy pisze...

Chciałabym zatrzymać szczęście na stałe...ale rzeczywistość nie pozwala .Nie ma metody...tak musi być ! Dorota B.