niedziela, 8 lutego 2015

Weekendowo- robótkowo

Plany były inne- piątek słoneczny i bezwietrzny dawał nadzieję na piękny weekend. Znajomy dodatkowo magicznymi zdjęciami zaostrzył mój apetyt na rowerową wycieczkę. Niestety, silny wiatr i gołoledź szybko zweryfikowały moje plany. Oba wolne dni spędziłam w domu, w rytmie slow, ale chyba było mi to potrzebne. Słuchałam muzyki, szyłam, wyszywałam, malowałam... No i kibicowałam naszym skoczkom narciarskim.



Wymyśliłam też nową potrawę- chlebek z niespodzianką, ale o nim napisze innym razem, jak będę następnym razem piekła.
W efekcie mojego odpoczywania od wysiłku umysłowego powstały decoupagowe butelki. Jakiś czas temu koleżanka poprosiła mnie o przygotowanie kilku niewielkich butelek do nalewek i domowego wina. Koleżanka jest specjalistką w takich przetworach i pomyślała, że jej specjały będą się dobrze prezentować w moich butelkach.


Niedziela upłynęła mi przede wszystkim na szyciu i wyszywaniu. Jakiś czas temu z Chudą wymyśliłyśmy, że kupione przez nią płótno świetnie nadaje się na ekologiczne torby.  Pomysł należało zrealizować, więc torby zostały dziś uszyte , a jedną nawet pokryłam haftem. Myślę, że z taką torbą miło się będzie zakupy:)


Tę dzisiaj skończoną przeznaczę na nagrodę w naszym konkursie. nadal czekamy na Wasze spostrzeżenia na temat szczęścia :)







8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Szczescie to spokoj duszy, ze najblizszym jest dobrze, to zimowy wieczor w cieple, z psem opeierajacym lep o moje kolana oraz dostatek sil na radosne powitanie poniedzialku ( zycie wypelnione praca, ktora daje frajde i spokoj materialny). Pozdrawiam, Asia

mago nia pisze...

Nie nooo... zdolniacha do potęgi :)

Katarzyna O pisze...

Śliczności! :)

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

O, tak! w takich butelkach doskonale będą się prezentować domowe nalewki i wina; dobrze, że szyjka butelki przeźroczysta, żeby można było podejrzeć zawartość, albo po prostu nalepka czy karteczka na sznurku z opisem, bo wiem po sobie, że pamięć bywa zawodna; torby doskonale sprawdzają się na zakupach, są świetne; pozdrawiam serdecznie.

Ruda pisze...

Właśnie z powodu "podglądu" nie zamalowuję całej butelki- lubię widzieć kolor przetworu :)

Inkwizycja pisze...

Tak, to bardzo fajne, że nie cała butelka jest zamalowana... to je odróżnia od innych. Śliczne są ;) A torby z płótna bardzo lubię, mają u mnie wszechstronne zastosowanie.
Ściskam ;)

Ania pisze...

Piękne!

Marchev ka pisze...

Nawet zostając w domu, nie próżnujesz :) Pogoda ciągle płata nam figle, chociaż od kilku dni już jakby cieplej się robi. Pozdrawiam :)