czwartek, 14 stycznia 2016

Indyk w owocach

Owoce są w mojej kuchni częstym gościem i chętnie łączę je zarówno z daniami na słodko jak i na słono. Wśród przepisów była już gęś z jabłkami, kaczka z jabłkami czy pieczeń ze śliwką. Tym razem będzie indyk w sadzie ;) 
Pobieżny przegląd zamrażalki wystarczył, by stwierdzić nadmiar mrożonych śliwek, wołających o wykorzystanie. Tak narodził się pomysł niedzielnego dania. Do jego przygotowania potrzebne są:

dwie indycze golonki (lub skrzydła)
dwa jabłka
garść mrożonych śliwek (mogą być suszone)
dwie łyżki dżemu z borówek (lub garść żurawiny)
200 ml białego wina owocowego (moje było mirabelkowe)
kilka łyżek oleju
sól i pieprz.
Indyka nacieramy sola i pieprzem, układamy w brytfannie z nagrzanym olejem. Rumienimy z wszystkich stron. Wrzucamy owoce, zalewamy winem i dusimy przez 2 godziny, dolewając wody w razie konieczności. Przed podaniem wyjmujemy mięso, a sos miksujemy blenderem, aby nabrał aksamitnej konsystencji. 

Najlepiej smakuje z białymi kluskami i czerwoną kapustą z rodzynkami lub żurawiną. 
Danie proste a wyjątkowo smaczne. 


3 komentarze:

Moja Osobistość pisze...

lubię taki smaki ;)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

Anna Kruczkowska pisze...

Zdaje się, że mamy podobny rozrzut tematów na blogu :)

Krzysztof Gdula pisze...

Ostatnio przytyłem kilogram, chyba za często czytam o Twoich daniach... :-)