wtorek, 2 sierpnia 2016

Bardzo lekka zupa-krem z kabaczka z pomidorami

Wiecie, jaka mnie radość ogarnia, gdy widzę kolejne zawiązki dyni, kabaczka, cukinii czy patisona na mojej działce? Od razu myślę, jakie danie tym razem ugotuję!
Ponieważ uwielbiamy zupy, więc padło na zupę, a dokładnie krem z pomidorami. Ostatnio śmiałyśmy się z Gui, że nasza kuchnia robi się coraz lżejsza, więc i to danie do lekkich należało i z  pewnością spodoba się wegetarianom, bo całkiem vege było.

Składniki:
1/2 kg mięsistych, dojrzałych pomidorów (z działki)
1 średni kabaczek (ok. 1 i 1/2 kg)
1 i 1/2 l wody
2 łyżki oleju lub innego tłuszczu
sól i pieprz do smaku
kilka gałązek bazylii
garść kwiatów ogórecznika
pestki dyni lub mix nasion
Przygotowanie:
Kabaczek obieramy ze skóry, pestkujemy. Pomidory parzymy i obieramy ze skórki. Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na rumiano, dodajemy pomidory, dusimy ok. 10 minut. Pod koniec duszenia dodajemy sól, pieprz i bazylię, zostawiając kilka listków do dekoracji.
Podduszone warzywa przekładamy do wysokiego garnka, dolewamy wodę, zagotowujemy. Całość miksujemy. Można dodatkowo zagęścić kaszą manną.
Podajemy w kokilkach z uprażonymi nasionami, ogórecznikiem lub grzankami.

7 komentarzy:

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Och, z tymi moimi tradycyjnymi chłopami taka zupa nie przejdzie:-) ogórkowa, pomidorowa, rosół, no, może jeszcze gulaszowa:-) U mnie dyniowate rosną bardzo mizernie, jednak wyżej jest odrobinę chłodniej, a to są zmarzluchy:-)
Pozdrawiam serdecznie.

Balkany Nieznane pisze...

Zupę kabaczkową z pomidorami jadłam, ale bez kwiatów ogórecznika. Wyobrażam sobie, że z nimi musi być przepyszna :))

Anna Kruczkowska pisze...

Mój powoli zgadza się na wszystko, ale zamiast ziarenek jadł grzanki z boczusiem.

Anna Kruczkowska pisze...

I jest!

Krzysztof Gdula pisze...

Bardzo lubię te warzywa i to różnie przyrządzone. Plastry podsmażonej cukinii mają skórkę cudnego koloru, jakby złotem przyprószona zieleń. Kwiaty ogórecznika… Będę pamiętać Twoją dzisiaj zjedzoną zupę z tymi kwiatami -:)
Chociaż i dobry boczuś jest mniam mniam, co doskonale rozumie każdy facet.

Krzysztof Gdula pisze...

Mario, wybieram się do Ciebie, na Twój blog, i wybrać się nie mogę, ale zawitam pamiętając ciepłe wrażenie z pierwszej mojej wizyty.

Anna Kruczkowska pisze...

Cieszę się, że zaskoczyłam Cię ogórecznikiem ;)