piątek, 27 stycznia 2017

Chuda w Wielkopolsce cz. 2

Koźmin
Drugiego dnia zwiedzanie zaczęłam od "swojego" Pałacu w Orli. Od południa natomiast zwiedzałam Koźmin, do którego z Orli jest rzut kamieniem. Szczególnie zależało mi na zobaczeniu miejscowego zamku, ale zwiedzanie zaczęłam od kościołów. I tym razem do żadnego z nich nie weszłam - do jednego nie dotarłam, drugi był zamknięty, a w trzecim akurat trwało nabożeństwo. Pogoda jednak dopisała - świeciło słońce, niebo było bezchmurne i mimo trzaskającego mrozu, spacer sprawił mi dużo frajdy. Pierwszym obiektem, który obejrzałam był Kościół poklasztorny pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika z XVII w. z urokliwym stawem nieopodal. Następnie skierowałam swoje kroki w stronę cmentarza, na którym znajduje się drewniany kościół św. Trójcy. Zanim jednak dotarłam do budowli obeszłam straszą część cmentarza zachwycona rodzinnymi kaplicami. Ciekawostką dla mnie była duża ilość grobowców rodzinnych, także współczesnych.





Zamek w Koźminie

Ostatnim zaplanowanym na ten dzień punktem w Koźminie był czternastowieczny zamek, w którym obecnie mieści się Muzeum oraz szkoła. Budowla bardzo mi się podobała - szczególnie przysadzista ceglana wieża zrobiła na mnie spore wrażenie.
Ostatnim punktem weekendowego zwiedzania okolicy był Ostrów Wielkopolski, z którego miałam pociąg do domu. Słońce powoli kryło się za dachy budynków i temperatura spadając przestawała zachęcać do długi spacerów, więc zadowoliłam się obejściem rynku, spacerem do "Nowej" Synagogi oraz Konkatedry św. Stanisława Biskupa Męczennika (piękna, ale ze względu na dalsze plany zobaczona tylko z zewnątrz). Wizytę w Wielkopolsce zwieńczył zachód słońca obserwowany nad zamarzniętym jeziorem w Parku Kultury i Wypoczynku Piaski - Szczygliczka.

Ostrów Wielkopolski

Sam wyjazd uważam za bardzo udany. Odpoczęłam zjadłam sporo dobrych rzecz, zobaczyłam kilka pięknym miejsc, spędziłam część czasu w dobrym towarzystwie. Pozostaje mi jednak niedosyt. Chciałabym zobaczyć przynajmniej część widzianych obiektów także od środka, chętnie także zwiedziłabym okolicę na rowerze - korcą mnie przede wszystkim wszystkie drewniane zabytki w pobliżu.
Zachód słońca w Parku Kultury i Wypoczynku Piaski - Szczygliczka. 
Część pierwsza



1 komentarz:

Alicja P. pisze...

Wielkopolskę wciąż znam niewiele, chciałabym ją chociaż po części zwiedzić :)