poniedziałek, 12 czerwca 2017

Odpocząć nad Świną- Domki Zbyszko w Świnoujściu

W telefonie usłyszałam ciepły, męski głos. Kilka chwil rozmowy wystarczyło, bym poczuła sympatię do tego zupełnie obcego człowieka- właściciela domku, w którym zamówiłam noclegi na ultramaraton w Świnoujściu. Podobnego uczucia doświadczyłam kilka minut później, gdy potwierdzałam rezerwację u pani Teresy- żony pana Zbyszka. Oboje posiadają fantastyczne ciepłe głosy, w których pobrzmiewa nuta poczucia humoru i radości życia. Nim przyjechaliśmy, wiedziałam, że to muszą być niesamowicie sympatyczni ludzie.

Domki Letniskowe Zbyszko położone są nad samą Świną w Ognicy. Ulica Brzegowa jest ulicą tylko z nazwy. To raczej kilka posesji, z których nieliczne są zagospodarowane. W tym ta z nr 1. Gdy ustawiłyśmy samochód pod płotem i spojrzałyśmy na widok przed sobą, byłyśmy kupione, a gdy weszłyśmy na teren posesji, rozpłynęłyśmy się całkowicie.
Trzy domki letniskowe położone na sporym terenie ( w Rewalu stałoby ich conajmniej 10 na tej powierzchni!) Mnóstwo zieleni i małej architektury: boisko do piłki plażowej, trampolina, altanka, miejsce na grill, piaskownica z zjeżdżalnią opartą o domek na palach, kajaki i łódka. Do tego krzewy, drzewka, kwiaty. Z urządzanego własnie domku wyszedł pan Zbyszek- łobuzerski uśmiech i bezpośredni sposób bycia. Moje pierwsze wrażenie z rozmowy telefonicznej potwierdziło się! Po kilku minutach rozmowy, jeszcze nim się wypakowałyśmy, już byliśmy dobrymi znajomymi. Dowiedziałam się, że nowy domek planowany jest na 8 osób. Będzie mieć własne miejsce na grilla a od pozostałych oddzielony jest boiskiem, aby wypoczywający nawzajem sobie nie przeszkadzali!
Tak rozmawiając, zostałyśmy zaprowadzone do naszej kwatery. Nie ukrywałyśmy zachwytu nad dbałością o wygodę wczasowiczów. Domek wyposażony jest w salon z zapleczem kuchennym  (płyta grzewcza, czajnik, mikrofalówka, zaparzarka do herbaty, lodówka, mnóstwo naczyń - nawet otwieracz do piwa i wina) w salonie dodatkowo: telewizor, odkurzacz i piecyk (domki pomyślane są jako całoroczne). Na parterze urządzono jeszcze przestronną łazienkę, a na piętrze dwie sypialnie. Przy czym jedna z nich, ta większa jest przechodnia- chyba po to, aby rodzice mieli wgląd w to, o której dzieci idą spać ;) Piętro wyposażone  w balkon, z którego rozpościera się widok na rzekę i miasto. Mnie zaskoczyło, że gospodarze pomyśleli nawet o zabezpieczeniu schodów dodatkową barierką, aby dzieci nie mogły same zejść. W drzwiach wejściowych i balkonowych zaś zamontowano samozamykające się moskitiery, uniemożliwiające komarom desant do mieszkanka.
Podejrzewam, że nie odkryłam wszystkich udogodnień domku, bo po pierwsze nie miałam czasu, a po drugie nie były mi one potrzebne. Za to, choć był dopiero piatkowy wieczór,  już marzyłam o tym, jak w niedzielny poranek wypiję kawę na tarasie... I wypiłam, słuchając śpiewu ptaków i szumu wody. W niedzielę mieliśmy też okazję poznać panią Teresę. szybko znalazłyśmy wspólny- nauczycielski język. Siedząc przed domkiem, rozmawialiśmy jak starzy znajomi. Nawet do pamiatkowej fotografii się ustawiliśmy! Muszę przyznać, że w naszym rankingu miejscówek Domki Zbyszko mogą równać się tylko z Hostelem Krokus w Karpaczu.
Gdybym miała spędzać w Świnoujściu kilka dni, to właśnie tu zrobiłabym to najchętniej. Nie tylko ze względu na wyposażenie domku i przestrzeń wokół niego, ale także możliwość wypożyczenia na miejscu kajaka lub łódki! Fakt,  Ognica położna jest trochę na uboczu, na wyspie Wolin, więc do centrum Świnoujścia trzeba się przeprawiać, ale do obu przepraw jest ok. 3 km. W podobnej odległości położony jest Fort Gerharda i latarnia morska oraz piękna, niezbyt tłoczna plaża. Wszędzie można dojechać rowerem!
Czy można chcieć czegoś więcej?
Jak powiedzieli gospodarze- domki i otoczenie przygotowali tak, jak sami chcieliby wypoczywać. To dlatego każdy znajdzie tu coś dla siebie i z przyjemnością spędzi kilka niezapomnianych dni.





4 komentarze:

Aleksandra pisze...

Rzeczywiście, robią wrażenie zachęcające. Pozdrawiam

Iwona Pietruszewska pisze...

Aż Aniu zazdroszczę tak wspaniałego miejsca w ķtórym byłaś

Anna Kruczkowska pisze...

Aleksandro, są wyjątkowe!
Iwono, jest czego zazdrościć. Ilekroć udaje mi się znaleźć takie piękne miejsce, żałuję że mamy tak niewiele czasu na wypoczynek.

Jan Łęcki pisze...

Whauuu!!!. Aniu powiem Twoim zdaniem.
Czy można chcieć czegoś więcej?