czwartek, 1 czerwca 2017

Z cyklu jemy chwasty- pierogi z pokrzywą i serem

Pokrzywy powoli zaczynają kwitnąć, więc sezon na potrawy z tym rewelacyjnym chwastem niedługo się skończy. Coraz trudniej znaleźc młode pędy bez charakterystycznych żółtozielonych zwisających kwiatków.
Póki jeszcze mogę znaleźć dorodne i zdrowe liści, korzystam. Tym razem proponuję pierogi.


Produkty:
1/2 kg mąki
1 jajko
1 szklanka letniej wody
250g tłustego twarogu
200g pokrzyw
pieprz
sól
Wykonanie:
Pokrzywy blanszujemy. Odcedzamy. (z odwaru przygotowjemy napój). Odcedzone pokrzywy blendujemy z twarogiem sola i pieprzem.
Z mąki, jajka, wody i szczypty soli przygotowujemy ciasto na pierogi.  ciasto dzielimy na mniejsze porcje  i rozwałkowujemy. W zależności od techniki przygotowujemy pierożki. Gotujemy w lekko osolonej wodzie. Podajemy ze śmietanką.




7 komentarzy:

Krzysztof Gdula pisze...

Tyle lat żyję i jeszcze nie widziałem takiej techniki robienia pierogów! Gdy kładłaś kupki farszu na rozwałkowane ciasto, nie wiedziałem, po co to robisz. Pizza taka czy co? A tu nagle bach – i jest pieróg.
Znowu jestem głodny… Anno, jeśli utyję, tylko Ty będziesz winna.

Anna Kruczkowska pisze...

Krzysiu, bo to taka unikatoa metoda ;) bardzo szybka i wygodna. A że inna, to o niej film nakręciłam :) Nie utyjesz- za duzó się ruszasz :)

Jan Łęcki pisze...

I melodia się urwała i musiałem przełknąć ślinkę...
Aniu, dlaczego skazujesz mnie na takie katusze?

Inkwizycja pisze...

Moja wrocławska koleżanka tak robiła. My, jak już się zdobędziemy, zlepiamy ręcznie, a na brzegu robimy koronkową falbaneczkę ;) Jak już się, Aniu, wreszcie przeprowadzisz... to zimą będziemy razem lepić, co Ty na to?

Anna Kruczkowska pisze...

Świetny pomysł,Inkwi, Izerskie spotkania przy pierogach. My nalepimy i ugotujemy a zaprzyjaźnieni panowie przyjadą zdegustować! Co Wy na to, Krzysiu i Janku?

Jan Łęcki pisze...

Nie mogę powstrzymać ślinki. Mniam, mniam...

Krzysztof Gdula pisze...

Naprawdę zapraszasz? A czy wiesz, ile my potrafimy zjeść? :-)
Dziękuję bardzo, Aniu. Jeśli w zimie napiszesz, kiedy będziesz w Gierczynie, to… to bardzo chętnie, ale wcześniej, w lecie, zapraszam Was do Ustronia. Gdy wracaliśmy z ostatniego spotkania, uświadomiłem sobie, że… zapomniałem, towarzyski gamoń, zaprosić Was na lato. Czynię to teraz.