środa, 7 czerwca 2017

Z cyklu jemy chwasty- pokrzywowe naleśniki

Obiecuję, że to ostatni w tym roku pokrzywowy przepis! Następne będą już z innych chwastów ;) Póki co nie potrafię przestać wykorzystywać pokrzyw, gdzie się da! Dziś zapraszam Was na pokrzywowe naleśniki.
Składniki:
ok. 1 l liści pokrzyw
2 szkl. wody
2 szkl. maki pszennej
1 szkl. mleka
1 jajko
szczypta sody oczyszczonej
szczypta soli.

Wykonanie:
Świeżo zebrane pokrzywy płuczemy, zalewamy wodą i blanszujemy. Gdy lekko ostygną rozdrabniamy je blenderem. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie miksujemy. Sprawdzamy gęstość ciasta. Jeśli trzeba dodajemy odrobinę mąki lub wody.
Smażymy na rozgrzanej patelni. Ponieważ pokrzywa nie ma intensywnego smaku, naleśniki można podawać zarówno na słono jak i na słodko. Moja rodzinka zażyczyła sobie słonego nadzienia, dlatego przygotowałam do nich ziołowy twarożek ( ja dla odmiany miałam dżem wiśniowy)
Proste prawda? Bardzo proste, tanie i smaczne danie :)


Dla przypomnienia:
kotleciki ziemniaczano-pokrzywowe
pierogi z pokrzywowym farszem


5 komentarzy:

Krzysztof Gdula pisze...

Oryginalnie i kolorowo. Czasami myślę, że za małą wagę przywiązuję do kolorów jedzenia na talerzu. Aniu, a czy zauważyłaś różnicę między wyglądem potraw jedzonych w domu, a jedzonych na dworze, w słońcu? Kiedyś, gdy pierwszy raz zwróciłem na to uwagę, byłem mocno zdziwiony. Twoje potrawy świetnie nadawałyby się do jedzenie na dworze w słoneczny dzień.

Anna Kruczkowska pisze...

Wiesz, gotując dzieciom trzeba było zwracać uwagę na sposób podania potrawy i to mi chyba zostało. Lubię, gdy jedzenie wygląda kolorowo. Masz rację, że potrawy jedzone na dworze w słoneczny dzień wyglądają inaczej, o wiele apetyczniej, zwłaszcza gdy są to zupy owocowe ;)
W Gierczynie jemy przed domem gdy tylko jest to możliwe.

Krzysztof Gdula pisze...

Kwiaty w Twojej zupie owocowej będę pamiętać:)

Teresa Janicka pisze...

Aniu zachęciłaś mnie do tych naleśników do tej pory używam pokrzyw do koktajli.Często nie wiemy,że mamy pod ręką takie cuda witaminowe.

Anna Kruczkowska pisze...

No właśnie, Tereso! Korzystamy z warzyw szklarniowych lub holenderskich nowalijek, gdy pod oknem rośnie pokrzywa! My ja uwielbiamy!