sobota, 21 listopada 2015

Zachodniopomorskie kapliczki w świetle badań naukowych

Przydrożne krzyże i kapliczki znajdują się w kręgu moich zainteresowań podróżniczych. Wystarczy zajrzeć do archiwalnych wpisów, by przekonać się, jak często zwracam uwagę na ten rodzaj małej architektury. Czasem cała wycieczka jest temu tematowi podporządkowana, np. wycieczka do Grudzy, Pławnej czy Popielówka.
Zwracam uwagę na różnice w konstrukcji, umiejscowieniu lub zachwycam się po prostu.
Gdy nadarzyła się więc okazja, by wziąć udział w prelekcji na temat kapliczek naszego województwa,nie mogłam z niej nie skorzystać.









Na sesję naukową w Trzebiatowskim Ośrodku Kultury wybrałyśmy się wspólnie z Chudą. W ciągu kilku godzin wysłuchałyśmy ciekawych wypowiedzi połączonych z prezentacjami multimedialnymi. W tematykę sesji wprowadziła nas pracująca w Pałacu p. Marta Górska.
Do najciekawszych należała prezentacja Anny Bartczak, która naświetliła problem, na który nie zwróciłam wcześniej uwagi- otóż na Pomorzu Zachodnim spora część kaplic to... poniemieckie pomniki ku czci poległych w czasie I wojny światowej! Dopiero prezentacja zdjęć owych kapliczek uświadomiła mi, że niejednokrotnie zastanawiałam się, co z nimi jest nie tak, bo przecież część z nich doskonale znam ze swoich rowerowych wypraw. Teraz będę się baczniej tym budowlom przyglądać. Równie ciekawy był wykład pp.Witków, którzy opowiedzieli o odrębnościach w wyglądzie kaplic powiatu wałeckiego. Przy tej okazji poznałam typologie kapliczek i kilka fachowych terminów, których pewnie będę teraz używać w swoich opisach.
Z przyjemnością wysłuchałam trochę poetyckiej opowieści o budowlach sakralnych naszego powiatu w wykonaniu p. Teresy Korek, jej prezentacja natchnęła mnie, by powłóczyć się kolejny raz po gminie i powiecie w poszukiwaniu krzyży i kapliczek. Tym bardziej, że część z tych architektonicznych drobiazgów jest dziełem kolejnego z prelegentów- p. Jacka Handora.
W przerwie między kolejnymi wystąpieniami obejrzałyśmy dwie wystawy: prac dziecięcych wykonanych na konkurs o kaplicach naszego regionu (wręczenie nagród w tym konkursie było pierwszym punktem programu) oraz zdjęć kaplic i krzyży przydrożnych naszego województwa ze zwróceniem uwagi na roślinność, jaka porasta najbliższe otoczenie tych poświęconych Bogu miejsc.

Mimo, że konferencja trwała trzy godziny, nie nudziłyśmy się, na bieżąco wymieniając się spostrzeżeniami i zabierając głos w dyskusji. Tym bardziej, że zaprzyjaźniona z nami p. Renata Korek w swojej prelekcji "wywołała mnie do tablicy", wspominając, że doskonale znam okoliczne wsie objeżdżając je na rowerze, z którego jak wiadomo więcej widać.










P.S. Przypominamy o naszym konkursie!


3 komentarze:

Marchev ka pisze...

Wow, wow, a to ciekawe! Kapliczki są nieodłącznym elementem nie tylko bocznych, wiejskich szlaków. Teraz zdałam sobie jednak sprawę, że dla mnie tak są wpisane w krajobraz, iż dotychczas nie poświęcałam im zbyt wielkiej uwagi, a już na pewno nie zwróciłam uwagi na pozostałości pomników wojennych jako elementów dzisiejszych kapliczek.
Pozdrawiam!

Anna Kruczkowska pisze...

No właśnie! Mnie do głowy nie przyszło, że to dawne pomniki "Ku czci", choć nieraz przelatywało mi przez myśl, że coś nie gra- świątek za mały lub za duży w stosunku do pomnika.

Maria z Pogórza Przemyskiego pisze...

Bardzo lubię takie tematy ... kapliczki, krzyże, cerkiewki, i związaną z nimi historię; ciekawostką są rzeczywiście pomniki wojenne jako kapliczki, u nas chyba niespotykane; i taka osobista uwaga, te stare kapliczki o ileż są piękniejsze w swej prostocie od tych teraźniejszych, nowoczesnych, czasami wręcz odstraszających; pozdrawiam.